Zaznacz stronę
M2.Brzeg // Przedpokój

NIE TAKI

JAMNIK STRASZNY…

Aranżacja przedpokoju, którego długość to niespełna siedmiokrotność szerokości jest nie lada wyzwaniem! Jeżeli do tego dodamy fakt, że jest to stare budownictwo i gdzieś na pewno jest krzywo, stworzenie przestrzeni która będzie piękna i funkcjonalna wydaje się niemal niemożliwe!

A jednak, kluczem do sukcesu było otworzenie przedpokoju na kuchnię, a ponieważ ściana przejściowa była ścianą działową, została wyburzona i postawiona jeszcze raz, tym razem w systemie suchej zabudowy. Rewelacyjnie sprawdziło się poszerzenie przejścia i podwyższenie go po sam sufit! dzięki temu do przedpokoju dostaje się więcej światła i optycznie nie jest on aż tak ściśnięty! Dodatkowo w ścianach z g/k ukryliśmy szafy PAX (IKEA) z niewielką stratą dla pomieszczeń sąsiadujących (kuchnia i łazienka) i dzięki temu w końcu jest gdzie schować płaszcze i buty!

Świetnym rozwiązaniem okazało się wykonanie wnęk ściennych z tynkiem o efekcie betonu, które przełamały ciągłość długiej na 8 metrów ściany, i pozwoliły zastosować dodatkowe oświetlenie LED, które wieczorem tworzy niesamowity ambient przy niewielkim poborze prądu. Było warto pomimo utraty ok. 7 cm z szerokości, która okazała się być nieodczuwalna.

Sztukateria pozwoliła przełamać surowość betonu a całość dopełniły złote dodatki. Satysfakcjonujące jest to, że wnętrze pomimo elementów klasycznych i nowoczesnych w dalszym ciągu pozostaje  minimalistyczne i zdecydowanie czuć, że ma duszę!

A niczym pozłacana wisienka na tym torcie elegancji, na koniec na ścianie zawisł autorski obraz – Golden Claws.